I dream in colours

  1. Prawie jak Safari

    Na stronie GetWebKit udostępniona została bardzo wczesna wersja windowsowej przeglądarki opartej o WebKit, czyli silnik Safari, o roboczej nazwie „Swift”. Po odrobinie przekonywania dała się zainstalować i odpalić, da się potestować wyświetlanie stron, ale interfejs póki co jest bardzo ubogi. Kolejny projekt, za który warto trzymać kciuki.

  2. Feler interfejsu

    Tak sobie klikam w Allegro i po raz kolejny naszła mnie refleksja, że na stronach aukcji brakuje dużego czerwonego guzika „chyba cię po…ało”.

  3. Blogi sen webmasterów

    Zastanawiam się właśnie, czy blogi nie skoszą równo z ziemią tradycyjnego webmasterstwa – tego, które korzysta, jak Pan Bóg przykazał, z tekstowych edytorów HTML, gdzie pilnuje się semantycznej konstrukcji witryny, cyzeluje strony CSS-em, gdzie zachowuje się pełną kontrolę nad kodem.

    Tak pisze na swoim świeżutkim blogu Paweł Wimmer (swoją drogą, jak na „Blog Pawła Wimmera towarzyszący kursowi języka HTML w Helionie” zadziwiająco dużo tam autopromocji materiałów publikowanych w pisemku PC World Komputer). A ja zastanawiam się, czy tu w ogóle jest nad czym tak dywagować? Read the rest of this entry »

  4. Witaminy i smaczne kąski

    …czyli dwa nowe ciekawe serwisy: Bite Size StandardsVitamin — Nourishment to Help the Web Grow. Smacznego i na zdrowie (:

    Comments Off on Witaminy i smaczne kąski

  5. Mała sonda

    Jak krótko określić człowieka, który dostarcza projekt szablonu karty produktu w sklepie internetowym, na którym nie ma nic, co by przypominało przycisk „Dodaj do koszyka”?

    Tylko bez wulgaryzmów proszę. Już i tak mi opadły ręce, nogi i inne rzeczy.

  6. IE7 Beta 2 Preview bez psucia systemu

    1. Ściągamy instalkę.
    2. Rozpakowujemy (np. WinRAR-em albo Total Commanderem) do katalogu tymczasowego.
    3. Usuwamy:
      • update (katalog)
      • install.ins
      • spmsg.dll
      • spuninst.exe
      • spupdsvc.exe
    4. Tworzymy pusty plik iexplore.exe.local.
    5. Przenosimy tak przygotowany katalog we właściwe miejsce, np. do katalogu Program Files.
    6. Odpalamy dwuklikiem na iexplore.exe lub tworzymy sobie skrót do tegoż.

    Voilà! U mnie zadziałało (nie idealnie co prawda, ale potestować się da).

    (oryginał)

    Update: inni piszą, że wystarczy wyrzucić shlwapi.dll i katalog update, a potem dołożyć ten pusty iexplore.exe.local.

    Update 2: jeżeli w wyniku odpalania IE7, próby otwarcia jakiejkolwiek strony w IE6 kończą się jej otwarciem w domyślnej przeglądarce (u mnie Fx), powinno pomóc usunięcie z rejestru klucza [-HKEY_CLASSES_ROOT\CLSID\{C90250F3-4D7D-4991-9B69-A5C5BC1C2AE6}]. Podobno ma to coś wspólnego z poprawką KB905915, ale nie jestem tej informacji pewna na 100%.

  7. JTZ: Po czym rozpoznać „standardowego” łebmajstra

    Jeżeli zdarzyło ci się zaobserwować u kogoś któreś z niżej wymienionych zachowań, masz do czynienia z orędownikiem standardów sieciowych — neofitą.

    • Rozprawia o ważności znacznika alt.
    • Twierdzi, że <b><i>deprecated.
    • …i wymawia to depreciated.
    • Używa <span style="font-style: italic;">, bo <i> to tylko prezentacja.
    • Chce, żeby programy używały <em><strong>
      tam, gdzie w UI powinna być kursywa i pogrubienie.
    • Do opisywania cytatów używa <cite>.
    • Narzeka na znaczniki pisane wersalikami w HTML-u.
    • Twierdzi, że XHTML 1.0 jest bardziej semantyczny niż HTML 4.01.
    • Twierdzi, że XHTML 1.0 jest bardziej strukturalny niż HTML 4.01.
    • Twierdzi, że XHTML 1.0 jest mniej prezentacyjny niż HTML 4.01.
    • Twierdzi, że przeglądarki interpretują XHTML podawany jako text/html szybciej niż HTML.
    • Zapewnia o „korzyściach z używania XHTML” bez wspominania, jakie to właściwie korzyści.
    • Zapisuje potężne dokumenty z układem tabelkowym jako XHTML 1.0 Transitional , twierdząc, że zapewnia w ten sposób zwiększoną kompatybilność strony z urządzeniami mobilnymi.
    • Idąc z czasem, postępem, osiągnięciami, przepisuje serwis z HTML 4.01 Transitional do XHTML 1.0 Transitional i serwuje go jako text/html, żeby działały wszystkie przedpotopowe skrypty JS.
    • Używa XML-owej notacji pustych elementów na stronach podobno pisanych w HTML-u.
    • Wytyka palcem pozbawione deklaracji typu dokumenty wysyłane jako application/xhtml+xml lub SVG, dumnie wskazując walidator W3C.
    • Twierdzi, że wszystkie tabele są ode złego.
    • Uważa pozycjonowanie absolutne CSS z dokładnością co do piksela za jedyną sensowną alternatywę dla układu na tabelach.
    • Zmienia //EN na końcu identyfikatora publicznego w deklaracji typu dokumentu na kod języka, w którym napisana jest treść strony.
    • W XHTML lub SVG opuszcza deklarację przestrzeni nazw i uważa, że wszystko jest w porządku, bo „się waliduje”.
    • Serwuje dokumenty używając własnej mutacji XML transformowanej XSLT do HTML-a zamiast podawać im HTML, bo XML jest bardziej semantyczny.

    Tyle oryginał. Od siebie dodam jeszcze kilka, z naszego polskiego podwórka głównie:

    • Z powagą w głosie rozprawia o XHTML 1.1 Strict.
    • Serwuje XHTML 1.1 jako text/html, a jeżeli w końcu się dowie, że powinien to jednak robić inaczej, jest wielce zdziwiony, że jego skrypty nie działają.
    • Używa <h1 id="logo"><a></a></h1>IR, bo „to tylko klikalne logo”.
    • Umieszcza na stronie Flasha używając skryptu JS do wklejenia <embed />.
    • …tego samego „sposobu” używa do wstawiania każdego śmieciowego kodu i dumnie twierdzi, że to w porządku, bo „się waliduje”.
    • Definiuje na swojej stronie skróty klawiszowe, zwłaszcza pokrywające się z popularnymi skrótami przeglądarek i twierdzi, że dzięki temu jego strona jest bardziej dostępna.
    • Uważa, że stosowanie Flasha i AJAX-a na stronie jest wbrew dostępności.
    • Wszystkie skróty na stronie opisuje za pomocą <abbr title="Rozwinięcie Skrótu>RS</abbr> (za każdym razem podając rozwinięcie), bo „tak trzeba”.

    Coś istotnego pominęłam?

  8. @media 2006

    14-15 czerwca, Londyn, jedyne £395 + VAT, czyli @media 2006.

    I tylko zapomnieli wliczyć w akredytację sklonowanie, żeby dało się uczestniczyć w odbywających się jednocześnie punktach programu.

    Comments Off on @media 2006

  9. Web Developer 1.0

    Jeśli ktoś jeszcze nie zauważył, to informuję, że Chris Pederick wypuścił wersję 1.0 naszego ulubionego rozszerzenia. W stosunku do poprzednich ma ona masę ciekawych i przydatnych nowych funkcji, że tak krótko wyliczę najciekawsze:

    • Linijka i linie pomocnicze (można powiedzieć „pa pa” MeasureIt);
    • „Edit HTML” — czyli edycja kodu strony prawie-na-żywo;
    • „Small screen rendering”, w stylu znanym z Opery;
    • „Display element information” — podgląd najważniejszych danych wskazywanego elementu;
    • „View color information”, czyli wyciąganie palety użytych na stronie kolorów;
    • „View document size”, ładnie liczące rozmiar dokumentu wraz z obrazkami, zewnętrznymi arkuszami, skryptami itp.;
    • „View generated source”, jak sama nazwa wskazuje;
    • „View JavaScript” — raczej oczywiste…

    Oczywiście to nie wszystko, a jedynie te, których użyteczność widać na pierwszy rzut oka (niewykluczone, że coś było już wcześniej, a ja przegapiłam). W każdym razie gorąco polecam uaktualnienie.

  10. FACE

    Tak sobie oglądam Faruk’s Animated CSS Enhancements i mam dziwne wrażenie, że gdzieś już kiedyś coś podobnego widziałam, tylko nazwę miało bardziej magiczną…

    Comments Off on FACE

my photostream

Please login to see this content.