<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>YaaL//home &#187; food</title>
	<atom:link href="http://dreamincolours.com/journal/tag/food/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dreamincolours.com</link>
	<description>The sky is the limit</description>
	<lastBuildDate>Wed, 06 Feb 2008 12:40:34 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Sezon fasolkowy</title>
		<link>http://dreamincolours.com/journal/2006/08/sezon-fasolkowy/</link>
		<comments>http://dreamincolours.com/journal/2006/08/sezon-fasolkowy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Aug 2006 22:07:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>YaaL</dc:creator>
				<category><![CDATA[42]]></category>
		<category><![CDATA[food]]></category>
		<category><![CDATA[green beans]]></category>
		<category><![CDATA[recipes]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dreamincolours.com/journal/2006/08/sezon-fasolkowy/</guid>
		<description><![CDATA[Fasolkę szparagową zwykle jada się gotowaną, podaną z masłem albo podsmażaną bułką tartą... a można inaczej.

<h4>Fasolka szparagowa duszona "po grecku"</h4>
Składniki:
<ul>
<li>fasolka szparagowa (obrana i opłukana), ile bądź;</li>
<li>czosnek -- na każde pół kilo fasolki co najmniej ze 3-4 ząbki;</li>
<li>świeża pietruszka (zamiennie: mięta lub bazylia), posiekana -- przynajmniej po dwie kopiaste łyżki na pół kilo fasolki;</li>
<li>oliwa, sól.</li>
</ul>

W sporym rondlu rozgrzewamy oliwę i podsmażamy na niej przeciśnięty przez praskę czosnek. Wrzucamy fasolkę, podlewamy wodą (niedużo), przykrywamy i dusimy, w razie potrzeby dolewając wody. Jak zmięknie (średnio zajmuje to z 7-10 minut), to odkrywamy, solimy, wrzucamy zieleninę i dusimy całość jeszcze ze 3 minuty.

Wykładamy na talerz(e) i zjadamy -- solo, z pieczywem, jako dodatek do drugiego dania... smacznego.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Fasolkę szparagową zwykle jada się gotowaną, podaną z&nbsp;masłem albo podsmażaną bułką tartą&#8230; a&nbsp;można inaczej.</p>
<h4>Fasolka szparagowa duszona &#8222;po grecku&#8221;</h4>
<p>Składniki:</p>
<ul>
<li>fasolka szparagowa (obrana i&nbsp;opłukana), ile bądź;</li>
<li>czosnek &#8212; na każde pół kilo fasolki co najmniej ze&nbsp;3-4 ząbki;</li>
<li>świeża pietruszka (zamiennie: mięta lub bazylia), posiekana &#8212; przynajmniej po dwie kopiaste łyżki na pół kilo fasolki;</li>
<li>oliwa, sól.</li>
</ul>
<p>W sporym rondlu rozgrzewamy oliwę i&nbsp;podsmażamy na niej przeciśnięty przez praskę czosnek. Wrzucamy fasolkę, podlewamy wodą (niedużo), przykrywamy i&nbsp;dusimy, w&nbsp;razie potrzeby dolewając wody. Jak zmięknie (średnio zajmuje to z&nbsp;7-10 minut), to odkrywamy, solimy, wrzucamy zieleninę i&nbsp;dusimy całość jeszcze ze&nbsp;3 minuty.</p>
<p>Wykładamy na talerz(e) i&nbsp;zjadamy &#8212; solo, z&nbsp;pieczywem, jako dodatek do drugiego dania&#8230; smacznego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dreamincolours.com/journal/2006/08/sezon-fasolkowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bananowe morderstwo</title>
		<link>http://dreamincolours.com/journal/2005/12/bananowe-morderstwo/</link>
		<comments>http://dreamincolours.com/journal/2005/12/bananowe-morderstwo/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Dec 2005 03:37:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>YaaL</dc:creator>
				<category><![CDATA[42]]></category>
		<category><![CDATA[bananas]]></category>
		<category><![CDATA[food]]></category>
		<category><![CDATA[recipes]]></category>
		<category><![CDATA[sweet]]></category>
		<category><![CDATA[walnuts]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://yaal.civ.pl/?p=58</guid>
		<description><![CDATA[<p>Za oknem zimno, ciemno, mokro i wietrznie. W ramach poprawy nastroju znajdujemy w kuchni:</p>

<ul>
<li>mocno przejrzałe banany -- zależnie od wielkości i natężenia złego humoru 2-4 na osobę,</li>
<li>bakalie -- w wersji podstawowej orzechy włoskie, ale jak ktoś lubi, to może dodać i rodzynki, migdały czy inne figi,</li>
<li>miód,</li>
<li>szczyptę cynamonu czy wanilii, albo i nie,</li>
<li>w wersji "tylko dla dorosłych" trochę rumu.</li>
</ul>

<p>Banany obieramy, kroimy na mniejsze kawałki, które miksujemy z miodem, rumem i cynamonem na puszystą masę. Dorzucamy bakalie, lekko mieszamy. Przekładamy do salaterek, chowamy na kwadrans-pół godziny do lodówki. Po wyjęciu z lodówki możemy, ale naprawdę nie musimy, udekorować bitą śmietaną. Podajemy.</p>
<p>Oprócz "poprawiacza humoru" świetnie sprawdza się w awaryjnych sytuacjach, kiedy spadną nam na głowę goście, a nie bardzo jest co im podać...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Za oknem zimno, ciemno, mokro i&nbsp;wietrznie. W&nbsp;ramach poprawy nastroju znajdujemy w&nbsp;kuchni:</p>
<ul>
<li>mocno przejrzałe banany &#8212; zależnie od wielkości i&nbsp;natężenia złego humoru 2-4 na osobę,</li>
<li>bakalie &#8212; w&nbsp;wersji podstawowej orzechy włoskie, ale jak ktoś lubi, to może dodać i&nbsp;rodzynki, migdały czy inne figi,</li>
<li>miód,</li>
<li>szczyptę cynamonu czy wanilii, albo i&nbsp;nie,</li>
<li>w wersji &#8222;tylko dla dorosłych&#8221; trochę rumu.</li>
</ul>
<p>Banany obieramy, kroimy na mniejsze kawałki, które miksujemy z&nbsp;miodem, rumem i&nbsp;cynamonem na puszystą masę. Dorzucamy bakalie, lekko mieszamy. Przekładamy do salaterek, chowamy na kwadrans-pół godziny do lodówki. Po wyjęciu z&nbsp;lodówki możemy, ale naprawdę nie musimy, udekorować bitą śmietaną. Podajemy.</p>
<p>Oprócz &#8222;poprawiacza humoru&#8221; świetnie sprawdza się w&nbsp;awaryjnych sytuacjach, kiedy spadną nam na głowę goście, a&nbsp;nie bardzo jest co im podać &#8212; robi się błyskawicznie, dobre, dodatkowo zaś dość skutecznie zapycha powodując błogie rozleniwienie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dreamincolours.com/journal/2005/12/bananowe-morderstwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W lodówce pustki&#8230;</title>
		<link>http://dreamincolours.com/journal/2005/10/w-lodowce-pustki/</link>
		<comments>http://dreamincolours.com/journal/2005/10/w-lodowce-pustki/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Oct 2005 00:20:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>YaaL</dc:creator>
				<category><![CDATA[42]]></category>
		<category><![CDATA[food]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://yaal.civ.pl/?p=42</guid>
		<description><![CDATA[...a zjeść coś trzeba. W kątach znajdujemy zapomniane:

<ul>
  <li>puszkę tuńczyka,</li>
  <li>puszkę kukurydzy,</li>
  <li>woreczek ryżu,</li>
  <li>resztkę majonezu.</li>
</ul>

Ryż gotujemy na sypko. Jak wystygnie, wrzucamy do miski i dosypujemy tuńczyka, doprawiamy do smaku (sól, pieprz, jak ktoś czuje wielką potrzebę, to można jakieś zioła), dodajemy majonez (bez przesady, ma połączyć składniki, a nie zdominować) i mieszamy. Jeżeli jesteśmy w stanie wytrzymać, chowamy na pół godziny do lodówki, żeby się schłodziło i ciut przegryzło.  Jeśli nie, zjadamy od razu.

Smacznego.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8230;a zjeść coś trzeba. W&nbsp;kątach znajdujemy zapomniane:</p>
<ul>
<li>puszkę tuńczyka,</li>
<li>puszkę kukurydzy,</li>
<li>woreczek ryżu,</li>
<li>resztkę majonezu.</li>
</ul>
<p>Ryż gotujemy na sypko. Jak wystygnie, wrzucamy do miski i&nbsp;dosypujemy tuńczyka, doprawiamy do smaku (sól, pieprz, jak ktoś czuje wielką potrzebę, to można jakieś zioła), dodajemy majonez (bez przesady, ma połączyć składniki, a&nbsp;nie zdominować) i&nbsp;mieszamy. Jeżeli jesteśmy w&nbsp;stanie wytrzymać, chowamy na pół godziny do lodówki, żeby się schłodziło i&nbsp;ciut przegryzło.  Jeśli nie, zjadamy od razu.</p>
<p>Smacznego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dreamincolours.com/journal/2005/10/w-lodowce-pustki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Omlet na fecie</title>
		<link>http://dreamincolours.com/journal/2005/10/omlet-na-fecie/</link>
		<comments>http://dreamincolours.com/journal/2005/10/omlet-na-fecie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 Oct 2005 00:52:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>YaaL</dc:creator>
				<category><![CDATA[42]]></category>
		<category><![CDATA[food]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://yaal.civ.pl/?p=33</guid>
		<description><![CDATA[<p>Dziś na kolację -- <strong>omlet na fecie</strong>. Potrzebne będą:</p>
<ul>
<li>łyżka oliwy/masła,</li>
<li>3 jajka,</li>
<li>100g niezbyt tłustego, możliwie twardego sera feta,</li>
<li>kilka łyżek mleka (niekoniecznie),</li>
<li>jeden pomidor,</li>
<li>świeża bazylia, może być też oregano,</li>
<li>ewentualnie pieprz do smaku (nie używamy soli -- będzie wystarczająco słone od fety).</li>
</ul>

<p>Rozgrzewamy tłuszcz na patelni i kładziemy na niego cienkie plasterki fety, obsmażamy na złoto. W międzyczasie lekko ubijamy jajka z mlekiem, a kiedy ser już się ładnie podsmaży, wlewamy je na patelnię i przykrywamy. Pod przykryciem smażymy sobie ten omlet na niedużym ogniu, co jakiś czas podważając brzegi, żeby masa jajeczna spłynęła pod spód.</p>
<p>Gotowy omlet przekładamy na talerz, na wierzchu układamy plasterki pomidora, posypujemy zieleniną i ew. oprószamy pieprzem. Smacznego!</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś na kolację &#8212; <strong>omlet na fecie</strong>. Potrzebne będą:</p>
<ul>
<li>łyżka oliwy/masła,</li>
<li>3 jajka,</li>
<li>100g niezbyt tłustego, możliwie twardego sera feta,</li>
<li>kilka łyżek mleka (niekoniecznie),</li>
<li>jeden pomidor,</li>
<li>świeża bazylia, może być też oregano,</li>
<li>ewentualnie pieprz do smaku (nie używamy soli &#8212; będzie wystarczająco słone od fety).</li>
</ul>
<p>Rozgrzewamy tłuszcz na patelni i&nbsp;kładziemy na niego cienkie plasterki fety, obsmażamy na złoto. W&nbsp;międzyczasie lekko ubijamy jajka z&nbsp;mlekiem, a&nbsp;kiedy ser już się ładnie podsmaży, wlewamy je na patelnię i&nbsp;przykrywamy. Pod przykryciem smażymy sobie ten omlet na niedużym ogniu, co jakiś czas podważając brzegi, żeby masa jajeczna spłynęła pod spód.</p>
<p>Gotowy omlet przekładamy na talerz, na wierzchu układamy plasterki pomidora, posypujemy zieleniną i&nbsp;ew. oprószamy pieprzem. Smacznego!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dreamincolours.com/journal/2005/10/omlet-na-fecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
