<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>YaaL//home &#187; blogs</title>
	<atom:link href="http://dreamincolours.com/journal/tag/blogs/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dreamincolours.com</link>
	<description>The sky is the limit</description>
	<lastBuildDate>Wed, 06 Feb 2008 12:40:34 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Piątki we wtorek</title>
		<link>http://dreamincolours.com/journal/2007/02/piatki-we-wtorek/</link>
		<comments>http://dreamincolours.com/journal/2007/02/piatki-we-wtorek/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Feb 2007 22:59:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>YaaL</dc:creator>
				<category><![CDATA[42]]></category>
		<category><![CDATA[blogosphere]]></category>
		<category><![CDATA[blogs]]></category>
		<category><![CDATA[life]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dreamincolours.com/journal/2007/02/piatki-we-wtorek/</guid>
		<description><![CDATA[Już miałam cichą nadzieję, że mnie ominie ten łańcuszek, ale oberwałam od <a href="http://piotr.mikolajski.net/2007/02/dopadli-i-mnie">Mikołaja</a>... jak mus, to mus.

<ol>
<li>Pierwszy raz w życiu piłam alkohol w wieku 3.5 miesiąca -- moje pierwsze Boże Narodzenie, poobiednia kawa z koniakiem w pierwsze święto, ja u babci na kolanach. Wystarczył moment nieuwagi dorosłych, żebym się poczęstowała; rodzina wypomina mi to do dzisiaj.</li>
<li>W drugiej klasie szkoły podstawowej przyniosłam do domu uwagę w dzienniczku, treści <q>czyta <i>Bajtka</i> pod ławką</q>. Oczywiście czytałam też mnóstwo różnych innych rzeczy, i z czasem już nawet nie pod ławką.</li>
<li><i>Alicję w krainie czarów</i> przeczytałam po polsku, angielsku, niemiecku i rosyjsku.</li>
<li>Egzamin na prawo jazdy zdałam ponad 10 lat temu, za pierwszym podejściem. Na kurs zarobiłam sortując śrubki i nakrętki (przyjechały wymieszane w takich sporych...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już miałam cichą nadzieję, że mnie ominie ten łańcuszek, ale oberwałam od <a href="http://piotr.mikolajski.net/2007/02/dopadli-i-mnie">Mikołaja</a>&#8230; jak mus, to mus.</p>
<ol>
<li>Pierwszy raz w&nbsp;życiu piłam alkohol w&nbsp;wieku 3.5 miesiąca &#8212; moje pierwsze Boże Narodzenie, poobiednia kawa z&nbsp;koniakiem w&nbsp;pierwsze święto, ja u&nbsp;babci na kolanach. Wystarczył moment nieuwagi dorosłych, żebym się poczęstowała; rodzina wypomina mi to do dzisiaj.</li>
<li>W drugiej klasie szkoły podstawowej przyniosłam do domu uwagę w&nbsp;dzienniczku, treści <q>czyta <i>Bajtka</i> pod ławką</q>. Oczywiście czytałam też mnóstwo różnych innych rzeczy, i&nbsp;z czasem już nawet nie pod ławką.</li>
<li><i>Alicję w&nbsp;krainie czarów</i> przeczytałam po polsku, angielsku, niemiecku i&nbsp;rosyjsku.</li>
<li>Egzamin na prawo jazdy zdałam ponad 10 lat temu, za&nbsp;pierwszym podejściem. Na kurs zarobiłam sortując śrubki i&nbsp;nakrętki (przyjechały wymieszane w&nbsp;takich sporych metalowych pojemnikach, trzeba było rozdzielić każde do osobnego pudełka). Samochodu nie mam do dziś, poruszam się głównie komunikacją publiczną i&nbsp;rowerem.</li>
<li>Skończyłam I&nbsp;Liceum Ogólnokształcące w&nbsp;Opolu, niestety, to nie jest TO <a href="http://wilq.pl/plan_opola.html"><q>liceum z&nbsp;tradycjami i&nbsp;salą gimnastyczną</q></a>, ale i&nbsp;tak zacna szkoła.</li>
</ol>
<p>Kolejne ofiary, same baby, a&nbsp;co!</p>
<ol>
<li><a href="http://wieczorynka23.blox.pl">Amadea</a></li>
<li><a href="http://magdee.blox.pl">Boska</a></li>
<li><a href="http://evva.blog.pl">Evva</a></li>
<li><a href="http://haniuta.blog.pl/">Haniuta</a></li>
<li><a href="http://www.salonslytherin.mylog.pl/">Toroj</a></li>
</ol>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dreamincolours.com/journal/2007/02/piatki-we-wtorek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Blox z postępem i osiągnięciami</title>
		<link>http://dreamincolours.com/journal/2006/08/blox-z-postepem-i-osiagnieciami/</link>
		<comments>http://dreamincolours.com/journal/2006/08/blox-z-postepem-i-osiagnieciami/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Aug 2006 23:39:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>YaaL</dc:creator>
				<category><![CDATA[Asides]]></category>
		<category><![CDATA[blogosphere]]></category>
		<category><![CDATA[blogs]]></category>
		<category><![CDATA[Blox]]></category>
		<category><![CDATA[polish]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dreamincolours.com/journal/2006/08/blox-z-postepem-i-osiagnieciami/</guid>
		<description><![CDATA[No to Blox nauczył się obsługiwać trackback. Szkoda tylko, że <a href="http://www.blox.pl/html/6225921.html">w pomocy</a> i panelu administracyjnym trochę im się pozajączkowała terminologia... nie, moi drodzy, trackback to nie to samo co ping czy pingback.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No to Blox nauczył się obsługiwać trackback. Szkoda tylko, że <a href="http://www.blox.pl/html/6225921.html">w pomocy</a> i&nbsp;panelu administracyjnym trochę im się pozajączkowała terminologia&#8230; nie, moi drodzy, trackback to nie to samo co ping czy pingback.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dreamincolours.com/journal/2006/08/blox-z-postepem-i-osiagnieciami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Och, ach, dwa blogi na sekundę, ale nie po polsku</title>
		<link>http://dreamincolours.com/journal/2006/08/och-ach-dwa-blogi-na-sekunde-ale-nie-po-polsku/</link>
		<comments>http://dreamincolours.com/journal/2006/08/och-ach-dwa-blogi-na-sekunde-ale-nie-po-polsku/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Aug 2006 12:29:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>YaaL</dc:creator>
				<category><![CDATA[42]]></category>
		<category><![CDATA[blogosphere]]></category>
		<category><![CDATA[blogs]]></category>
		<category><![CDATA[polish]]></category>
		<category><![CDATA[rant]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://yaal.civ.pl/?p=108</guid>
		<description><![CDATA[Dziennik Internautów <a href="http://di.com.pl/news/14503,Dwa_blogi_co_sekunde.html">podnieca się blogami</a>:
<blockquote>W czasie jednej sekundy powstają dwa nowe blogi. [...] wynika z raportu firmy Technorati.</blockquote>

Chwilę potem filozofuje:

<blockquote>Najpopularniejszym językiem wśród blogerów jest oczywiście język angielski. Na kolejnych miejscach są języki azjatyckie (japoński i chiński). Język polski nie został ujęty w zestawieniu, a więc możemy się domyślać, że polskie blogi stanowią mniej niż 1% całej światowej blogosfery.</blockquote>

Nie mam zamiaru bronić za bardzo pozycji polskojęzycznych blogów na tym podium, ale wystarczy się moment zastanowić, by odkryć jeden z podstawowych powodów, dlaczego są one tak słabo reprezentowane w raporcie Technorati. Otóż raport ów tworzony jest na podstawie bazy, do której dodawane automatycznie są tylko blogi posiadające mechanizm <code>ping</code> (czyli same o swoim istnieniu informują odpowiednie serwery).

"Pingać" nie potrafi w tej...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziennik Internautów <a href="http://di.com.pl/news/14503,Dwa_blogi_co_sekunde.html">podnieca się blogami</a>:</p>
<blockquote><p>W czasie jednej sekundy powstają dwa nowe blogi. [...] wynika z&nbsp;raportu firmy Technorati.</p></blockquote>
<p>Chwilę potem filozofuje:</p>
<blockquote><p>Najpopularniejszym językiem wśród blogerów jest oczywiście język angielski. Na kolejnych miejscach są języki azjatyckie (japoński i&nbsp;chiński). Język polski nie został ujęty w&nbsp;zestawieniu, a&nbsp;więc możemy się domyślać, że polskie blogi stanowią mniej niż 1% całej światowej blogosfery.</p></blockquote>
<p>Nie mam zamiaru bronić za&nbsp;bardzo pozycji polskojęzycznych blogów na tym podium, ale wystarczy się moment zastanowić, by odkryć jeden z&nbsp;podstawowych powodów, dlaczego są one tak słabo reprezentowane w&nbsp;raporcie Technorati. Otóż raport ów tworzony jest na podstawie bazy, do której dodawane automatycznie są tylko blogi posiadające mechanizm <code>ping</code> (czyli same o&nbsp;swoim istnieniu informują odpowiednie serwery).</p>
<p>&#8222;Pingać&#8221; nie potrafi w&nbsp;tej chwili chyba żaden z&nbsp;popularnych polskich serwisów blogowych, więc z&nbsp;punktu widzenia Technorati setki tysięcy blogów prowadzonych przez Polaków zwyczajnie nie istnieją, dopóki nie zostaną ręcznie wprowadzone do bazy.</p>
<p>Czegóż jednak wymagać od serwisów, w&nbsp;których niejednokrotnie szczytem osiągnięć technicznych jest zakamuflowany RSS (żeby przypadkiem nie było za&nbsp;łatwo go znaleźć), a&nbsp;trackback to już zupełnie zbędny wynalazek&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dreamincolours.com/journal/2006/08/och-ach-dwa-blogi-na-sekunde-ale-nie-po-polsku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>WO bloggerem</title>
		<link>http://dreamincolours.com/journal/2006/08/wo-bloggerem/</link>
		<comments>http://dreamincolours.com/journal/2006/08/wo-bloggerem/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Aug 2006 16:17:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>YaaL</dc:creator>
				<category><![CDATA[Asides]]></category>
		<category><![CDATA[blogosphere]]></category>
		<category><![CDATA[blogs]]></category>
		<category><![CDATA[polish]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://yaal.civ.pl/?p=107</guid>
		<description><![CDATA[We wtorek opublikował pierwsze wpisy na swym nowym blogu <a href="http://wo.blox.pl">Wojtek Orliński</a>, felietonista Gazety Wyborczej, "makjuzer", weteran wielu usenetowych flejmów. Chętnych do zajrzenia z góry ostrzegam, że blog jest zielony na czarnym i boli w oczy (jak to określił <a href="http://mmazur.jogger.pl/">mmazur</a>, "Best viewed with Ctrl+A").]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>We wtorek opublikował pierwsze wpisy na swym nowym blogu <a href="http://wo.blox.pl">Wojtek Orliński</a>, felietonista Gazety Wyborczej, &#8222;makjuzer&#8221;, weteran wielu usenetowych flejmów. Chętnych do zajrzenia z&nbsp;góry ostrzegam, że blog jest zielony na czarnym i&nbsp;boli w&nbsp;oczy (jak to określił <a href="http://mmazur.jogger.pl/">mmazur</a>, &#8222;Best viewed with Ctrl+A&#8221;).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dreamincolours.com/journal/2006/08/wo-bloggerem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Blogi sen webmasterów</title>
		<link>http://dreamincolours.com/journal/2006/06/blogi-sen-webmasterow/</link>
		<comments>http://dreamincolours.com/journal/2006/06/blogi-sen-webmasterow/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jun 2006 01:51:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>YaaL</dc:creator>
				<category><![CDATA[42]]></category>
		<category><![CDATA[blogs]]></category>
		<category><![CDATA[future]]></category>
		<category><![CDATA[webdesign]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://yaal.civ.pl/?p=102</guid>
		<description><![CDATA[<blockquote>Zastanawiam się właśnie, czy blogi nie skoszą równo z ziemią tradycyjnego webmasterstwa - tego, które korzysta, jak Pan Bóg przykazał, z tekstowych edytorów HTML, gdzie pilnuje się semantycznej konstrukcji witryny, cyzeluje strony CSS-em, gdzie zachowuje się pełną kontrolę nad kodem.</blockquote>

Tak pisze na swoim świeżutkim blogu <a href="http://poradnikwebmastera.blox.pl">Paweł Wimmer</a> (swoją drogą, jak na "Blog Pawła Wimmera towarzyszący kursowi języka HTML w Helionie" zadziwiająco dużo tam autopromocji materiałów publikowanych w pisemku <i>PC World Komputer</i>). A ja zastanawiam się, czy tu w ogóle jest nad czym tak dywagować?<!--more--> Przeważająca część społeczeństwa o "tradycyjnym webmasterstwie" pojęcie ma mniej więcej takie, jak ja o deklinacji w punjabi, czyli przyzerowe, co widać po "stronkach" tworzonych w Wordzie, Frontpage czy innych Webmajstrach. Popularne serwisy blogowe są --...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Zastanawiam się właśnie, czy blogi nie skoszą równo z&nbsp;ziemią tradycyjnego webmasterstwa &#8211; tego, które korzysta, jak Pan Bóg przykazał, z&nbsp;tekstowych edytorów HTML, gdzie pilnuje się semantycznej konstrukcji witryny, cyzeluje strony CSS-em, gdzie zachowuje się pełną kontrolę nad kodem.</p></blockquote>
<p>Tak pisze na swoim świeżutkim blogu <a href="http://poradnikwebmastera.blox.pl">Paweł Wimmer</a> (swoją drogą, jak na &#8222;Blog Pawła Wimmera towarzyszący kursowi języka HTML w&nbsp;Helionie&#8221; zadziwiająco dużo tam autopromocji materiałów publikowanych w&nbsp;pisemku <i>PC World Komputer</i>). A&nbsp;ja zastanawiam się, czy tu w&nbsp;ogóle jest nad czym tak dywagować?<span id="more-102"></span> Przeważająca część społeczeństwa o&nbsp;&#8222;tradycyjnym webmasterstwie&#8221; pojęcie ma mniej więcej takie, jak ja o&nbsp;deklinacji w&nbsp;punjabi, czyli przyzerowe, co widać po &#8222;stronkach&#8221; tworzonych w&nbsp;Wordzie, Frontpage czy innych Webmajstrach. Popularne serwisy blogowe są &#8212; tylko i&nbsp;aż &#8212; kolejną mutacją <strong>narzędzia</strong> dla osób, które nie potrafią/nie chcą zajmować się technicznymi pierdółkami (oczywiście zawsze znajdą się <i>power userzy</i>, którzy będą się starali wycisnąć z&nbsp;systemu wszystko co możliwe, albo i&nbsp;ciut więcej, ale nie oni są przedmiotem niniejszych rozważań).</p>
<p>Ktoś jednak tymi pierdółkami zajmować się musi, właśnie po to, żeby rzeszom użytkowników dostarczyć obudowę, w&nbsp;którą wleją swoją treść. Tutaj jeszcze co najmniej przez kilka lat &#8212; a&nbsp;śmiem twierdzić, że dłużej, bo w&nbsp;Internecie niestety nie sposób zastosować politykę grubej kreski &#8212; będzie miejsce dla rzemieślników, którzy ustawiają nieposłuszne literki w&nbsp;sposób zrozumiały dla przeglądarek i&nbsp;przyjemny dla oka odbiorcy.</p>
<p>Wielu użytkowników na tym poprzestaje, ale części któregoś pięknego dnia już nie wystarcza, że jedynym dostępnym im sposobem na zaakcentowanie swej indywidualności jest możliwość zmiany obrazka w&nbsp;nagłówku i&nbsp;koloru linków. W&nbsp;tym momencie mają dwa wyjścia: zacząć się uczyć (i tym sposobem dołączyć do grona &#8222;tradycyjnych webmasterów&#8221;), lub znaleźć kogoś, kto zrobi to za&nbsp;nich (czyli &#8222;tradycyjnego webmastera&#8221;).</p>
<p>Internet wciąż jest bardzo młodym medium. Owszem, ma już chyba za&nbsp;sobą wiek niemowlęcy i&nbsp;okres szaleńczego wypróbowywania każdej możliwości; powoli krzepną standardy rozumiane nieco szerzej niż RFC, ale tak naprawdę nie wiemy jeszcze, jak Sieć wyglądać będzie za&nbsp;lat 10, 20 czy 50. Niewątpliwie będzie rozwinięciem obecnej, nikt jednak nie skasuje miliardów istniejących dziś stron WWW &#8212; tu kłania się zwyczajna bezwładność wielkich układów, nad którymi nie ma pełnej kontroli. HTML został stworzony, by być narzędziem prostym w&nbsp;użyciu dla człowieka, jest to jego podstawowa zaleta, ale i&nbsp;duża wada, będąca dużym kamieniem na drodze do całkowitego wyeliminowania z&nbsp;procesu tworzenia stron rzemieślnika-układacza literek.</p>
<p>Tak więc moim zdaniem &#8222;tradycyjni webmasterzy&#8221; jeszcze długo będą sypiać całkiem spokojnie. Dobranoc (:</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dreamincolours.com/journal/2006/06/blogi-sen-webmasterow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
