I dream in colours

  1. Omlet na fecie

    Dziś na kolację — omlet na fecie. Potrzebne będą:

    • łyżka oliwy/masła,
    • 3 jajka,
    • 100g niezbyt tłustego, możliwie twardego sera feta,
    • kilka łyżek mleka (niekoniecznie),
    • jeden pomidor,
    • świeża bazylia, może być też oregano,
    • ewentualnie pieprz do smaku (nie używamy soli — będzie wystarczająco słone od fety).

    Rozgrzewamy tłuszcz na patelni i kładziemy na niego cienkie plasterki fety, obsmażamy na złoto. W międzyczasie lekko ubijamy jajka z mlekiem, a kiedy ser już się ładnie podsmaży, wlewamy je na patelnię i przykrywamy. Pod przykryciem smażymy sobie ten omlet na niedużym ogniu, co jakiś czas podważając brzegi, żeby masa jajeczna spłynęła pod spód.

    Gotowy omlet przekładamy na talerz, na wierzchu układamy plasterki pomidora, posypujemy zieleniną i ew. oprószamy pieprzem. Smacznego!

  2. Pozamiatać arkusze

    :

    CSSTidy – narzędzie parsujące i optymalizujące arkusze stylów. Piszą, że w pełni kompatybilne z CSS2.

    (13/10/2005, Comments Off on Pozamiatać arkusze, )
  3. Więcej na flashu

    Niedawna premiera iPoda Nano była najwyraźniej bodźcem dla innych producentów. To, że Sandisk jako jeden z pierwszych wypuści 2/4 GB mp3player, było w sumie do przewidzenia.

    Różnice na pierwszy rzut oka: nie wymaga dodatkowego oprogramowania, bo montuje się jako napęd; zasilanie baterią AAA (obiecują do 19 godzin na jednej), a nie wbudowany akumulator; ma wbudowane radio; rozmiarów chyba porównywalnych (ale raczej na pewno grubszy) — nie podali niestety dokładnych wymiarów.

    Wreszcie flashowe playery zaczynają mieć rozsądną pojemność, teraz tylko poczekać, aż pojawi się ich więcej na rynku.

    Comments Off on Więcej na flashu

  4. Google World?

    :

    Niecały miesiąc temu ruszył Google Blog Search. Dzisiaj udostępnili Google Reader — agregator RSS. Powoli zaczynam się bać otworzyć lodówkę…

    (07/10/2005, Comments Off on Google World?, )
  5. Writeboard

    :

    37signals uruchomiło kolejny ułatwiacz życia. Tym razem proste narzędzie umożliwiające sieciowe współtworzenie dokumentów – Writeboard. Proste i wygodne, integruje się z innymi ich aplikacjami (Backpack). Podobne do Writely, tylko prostsze.

    (04/10/2005, Comments Off on Writeboard, )
  6. Bug w Operze?

    Już dwa razy nadziałam się na dziwne zachowanie Opery ≥8, jeśli w nagłówku dokumentu podlinkujemy nieistniejący arkusz stylu. Dzieją się różne rzeczy, w dodatku zależnie od tego, czy dokument ten otwieramy lokalnie, czy z sieci.

    1. Przykład pierwszy — po otwarciu z sieci Opera (na pewno 8.01, 8.02 i 8.50) z nieba bierze sobie czerwony kolor linka. Po otwarciu lokalnie, bodajże 8.01 dla odmiany kolorowała na czerwono tło <body> albo <html>, efekt znikał po odświeżeniu. W tej chwili nie mam tego jak sprawdzić, ale na trzech różnych instalacjach działo się to samo.
    2. Przykład drugi to ciut bardziej skomplikowana konstrukcja (której na razie jednak nie udostępnię), gdzie Opera 8.02 i 8.50 zgodnie dodały jednemu z divów czerwone obramowanie, białe tło i dziwną szerokość, której nijak nie udało mi się wyliczyć z zastosowanych stylów. Tym razem nie przyuważyłam efektów specjalnych przy otwieraniu lokalnie. Za to konsekwentnie tutaj pojawia mi się kosmiczna szerokość strony, jeśli powiększę okno przeglądarki ponad pewną wartość, która prawdopodobnie ma coś wspólnego z szerokością największego elementu, ale jeszcze tego nie wytropiłam.

    Ot, magia przeglądarek.

  7. Wystarczająco dobry?

    Tak sobie siedzę i myślę, i przychodzą mi do głowy różne dziwne myśli.

    Na przykład — skąd w ludziach bierze się ten pęd do wyważania otwartych drzwi — pisania po raz stotysięczny galerii, bloga, maszynki do aktualności… Czy strona, której nie wyrzeźbili od zera „temi ręcami”, jest mniej ich?

    Gdybym też miała takie zapędy, ta strona by wciąż nie istniała, bo zwyczajnie brakuje mi czasu na mozolne dłubanie czegoś, co już zostało napisane. Właśnie dlatego używam gotowego systemu, przykrojonego do moich potrzeb. Może i nie działa idealnie tak, jak sobie wymyśliłam, ale jest wystarczająco zbliżona do mojej koncepcji, żebym nie wyrywała sobie włosów z głowy przy każdej okazji.

    Niewykluczone, że ma to coś wspólnego z męskimi hormonami i głęboko zakorzenioną potrzebą wykazania się lub brakiem poczucia wartości własnego czasu. Chyba mnie coś w życiu omija, ale źle mi z tym nie jest.

  8. Skręć sobie własną wyszukiwarkę

    :

    Kolejny AJAX-owy ułatwiacz życia – Rollyo. Zamiast „czarno-biało” przeszukiwać jeden serwis lub całą sieć, możemy sobie zdefiniować zbiór stron, które mają być przeszukiwane przy użyciu danej „rolki”. Mała rzecz, a cieszy.

    (01/10/2005, Comments Off on Skręć sobie własną wyszukiwarkę, )
  9. Czasu w kapsułkach…

    …ma ktoś trochę na zbyciu? To ja poproszę. Wezmę każdą ilość.

    Comments Off on Czasu w kapsułkach…

  10. Nowa Opera na biurku bez bannerów, za darmo

    Nowa „komputerowa” wersja Opery jest za darmo i bez bannerów. Zapłacić można za e-mailowe wsparcie techniczne lub wersję mobilną. Biorąc pod uwagę, że użytkowników komórek i palmtopów jest zauważalnie więcej niż komputerów, nie wygląda to na nieprzemyślane posunięcie — zwłaszcza, że mogą teraz powalczyć o większy kawałek przeglądarkowego ciasta u prywatnych użytkowników, których dotychczas powstrzymywała cena programu.

    Comments Off on Nowa Opera na biurku bez bannerów, za darmo

my photostream

Please login to see this content.