I dream in colours

Archive for the '42' Category

  1. Piątek trzynastego

    Eldest took out the letter and read it silently once more. „It’s a shining coin, tossed up in the air for us, and all we have to do is reach out and catch it.”

    „Let’s catch it, then.”

    Kręć się, kręć, mój lśniący pieniążku (:

  2. Mam władzę, to ci dowalę

    Jest sobie forum Polski Support WordPress. Udzielam się tam nieco, nie na tyle jednak systematycznie, żeby przyjąć ofertę dołączenia do redakcji.

    Jest sobie ludzik, który zadał pytania:

    1. Co to są sygnały TrackBack i do czego służą? Co się wpisuje w te pole?
    2. Co to są pola użytkownika i do czego służą? Co się wpisuje w te pola?
    3. Gdzie się wyświetla wprowadzenie?

    W międzyczasie ludzik pisze, że dowiedział się już, co to jest trackback i jak działa wprowadzenie, i dopytuje, jak to jest z polami użytkownika. Dostaje odpowiedź:

    pola użytkownika są po to, by do określonego oznaczenia można się było odwoływać z innych wpisów. Można zdefiniować także wartości dla pluginu geo…

    …która jest oczywistą bzdurą dla każdego, kto ma pojęcie o tym, czym pola użytkownika są i…

  3. Latka lecą…

    Ani się człowiek nie obejrzy, a tu następne dwanaście miesięcy minęło.

    B-day

  4. Sezon fasolkowy

    Fasolkę szparagową zwykle jada się gotowaną, podaną z masłem albo podsmażaną bułką tartą… a można inaczej.

    Fasolka szparagowa duszona „po grecku”

    Składniki:

    • fasolka szparagowa (obrana i opłukana), ile bądź;
    • czosnek — na każde pół kilo fasolki co najmniej ze 3-4 ząbki;
    • świeża pietruszka (zamiennie: mięta lub bazylia), posiekana — przynajmniej po dwie kopiaste łyżki na pół kilo fasolki;
    • oliwa, sól.

    W sporym rondlu rozgrzewamy oliwę i podsmażamy na niej przeciśnięty przez praskę czosnek. Wrzucamy fasolkę, podlewamy wodą (niedużo), przykrywamy i dusimy, w razie potrzeby dolewając wody. Jak zmięknie (średnio zajmuje to z 7-10 minut), to odkrywamy, solimy, wrzucamy zieleninę i dusimy całość jeszcze ze 3 minuty.

    Wykładamy na talerz(e) i zjadamy — solo, z pieczywem, jako dodatek do drugiego dania… smacznego.

  5. Mam tu taką fajną klasę…

    Na PWr zwykliśmy podśmiewać się ze studentów uniwerku, że będą z nich typowi „informatycy uniwersyteccy”, oderwane od rzeczywistości nerdy, co chodzą po firmie mamrocząc pod nosem mam tu taką fajną klasę, gdzie by ją teraz zaimplementować. Śmiesznie było.

    W tym tygodniu dostałam możliwość pobawienia się nową zabawką. Na razie do zrobienia jest jeden, nieduży w sumie projekt; perspektywicznie — wymyśliłam już całą górę różnych fajnych rzeczy, które w ten sposób można zrobić łatwo i efektownie. Przedstawiłam kołorkerom niezbite argumenty, że to ma głęboki sens, a na dodatek marketing będzie mógł sprzedawać efekt za grubą kasę.

    Teraz siedzę i sama z siebie się śmieję, mrucząc pod nosem mam tu taką fajną klasę, gdzie by ją jeszcze zaimplementować

  6. Och, ach, dwa blogi na sekundę, ale nie po polsku

    Dziennik Internautów podnieca się blogami:

    W czasie jednej sekundy powstają dwa nowe blogi. […] wynika z raportu firmy Technorati.

    Chwilę potem filozofuje:

    Najpopularniejszym językiem wśród blogerów jest oczywiście język angielski. Na kolejnych miejscach są języki azjatyckie (japoński i chiński). Język polski nie został ujęty w zestawieniu, a więc możemy się domyślać, że polskie blogi stanowią mniej niż 1% całej światowej blogosfery.

    Nie mam zamiaru bronić za bardzo pozycji polskojęzycznych blogów na tym podium, ale wystarczy się moment zastanowić, by odkryć jeden z podstawowych powodów, dlaczego są one tak słabo reprezentowane w raporcie Technorati. Otóż raport ów tworzony jest na podstawie bazy, do której dodawane automatycznie są tylko blogi posiadające mechanizm ping (czyli same o swoim istnieniu informują odpowiednie serwery).

    „Pingać” nie potrafi w tej…

  7. Jeszcze żyję

    …ale co to za życie. Temperatura przez całą dobę nie spada poniżej 20°C, słońce świeci od rana do wieczora (nawet, kiedy pada deszcz).

    Nawet kot Kreska przestała się wylegiwać na parapecie, w zamian sporo czasu spędza w łazience rozpłaszczając się na pralce (metalowa pokrywa) lub rozrzucając futro po całym mieszkaniu. Wyczesanej z niej w tym miesiącu sierści wystarczy już chyba na zrobienie ze trzech albo i czterech nowych kotów, wcale jednak nie wygląda na mniej kudłatą niż normalnie.

    A podobno żyjemy w klimacie umiarkowanym.

  8. Blogi sen webmasterów

    Zastanawiam się właśnie, czy blogi nie skoszą równo z ziemią tradycyjnego webmasterstwa – tego, które korzysta, jak Pan Bóg przykazał, z tekstowych edytorów HTML, gdzie pilnuje się semantycznej konstrukcji witryny, cyzeluje strony CSS-em, gdzie zachowuje się pełną kontrolę nad kodem.

    Tak pisze na swoim świeżutkim blogu Paweł Wimmer (swoją drogą, jak na „Blog Pawła Wimmera towarzyszący kursowi języka HTML w Helionie” zadziwiająco dużo tam autopromocji materiałów publikowanych w pisemku PC World Komputer). A ja zastanawiam się, czy tu w ogóle jest nad czym tak dywagować? Przeważająca część społeczeństwa o „tradycyjnym webmasterstwie” pojęcie ma mniej więcej takie, jak ja o deklinacji w punjabi, czyli przyzerowe, co widać po „stronkach” tworzonych w Wordzie, Frontpage czy innych Webmajstrach. Popularne serwisy blogowe są –…

  9. Popatrz w niebo!

    ISS (Międzynarodowa Stacja Kosmiczna) lata nam nad głowami cały czas, ale zwykle ukryta w cieniu Ziemi. Dwa razy do roku z tego cienia wyłania się na tyle, że można ją pooglądać nie tylko bladym świtem albo tuż po zachodzie słońca — przez najbliższych kilkanaście dni będzie ją można poobserwować nawet 4 razy na noc. Dla zainteresowanych kalendarz przelotów dla Wrocławia (oczywiście można sobie wyklikać inną lokalizację).

    Comments Off on Popatrz w niebo!

  10. 0:2

    Pierwszy mecz, Ekwador wkopał Polakom dwa do zera. Jak dla mnie bomba, jest szansa, że całe to mundialowe szaleństwo skończy się stosunkowo szybko (chyba że dla odmiany media zaczną się użalać, ale sądząc po okładce Faktu jest to mało prawdopodobne) i szaliki, piłki, flagi przestaną czyhać na człowieka, gdzie tylko nie spojrzy.

    Okładka Faktu z okazji wyniku pierwszego meczu Polski w Mundialu

    Przypomina się stareńki dowcip o brydżystach, bardzo tu pasuje po lekkim dopasowaniu Panowie lubią piłkę nożną, prawda? — Oczywiście! — To czemu się grać nie nauczą?.