I dream in colours

Archive for August, 2006

  1. Sezon fasolkowy

    Fasolkę szparagową zwykle jada się gotowaną, podaną z masłem albo podsmażaną bułką tartą… a można inaczej.

    Fasolka szparagowa duszona „po grecku”

    Składniki:

    • fasolka szparagowa (obrana i opłukana), ile bądź;
    • czosnek — na każde pół kilo fasolki co najmniej ze 3-4 ząbki;
    • świeża pietruszka (zamiennie: mięta lub bazylia), posiekana — przynajmniej po dwie kopiaste łyżki na pół kilo fasolki;
    • oliwa, sól.

    W sporym rondlu rozgrzewamy oliwę i podsmażamy na niej przeciśnięty przez praskę czosnek. Wrzucamy fasolkę, podlewamy wodą (niedużo), przykrywamy i dusimy, w razie potrzeby dolewając wody. Jak zmięknie (średnio zajmuje to z 7-10 minut), to odkrywamy, solimy, wrzucamy zieleninę i dusimy całość jeszcze ze 3 minuty.

    Wykładamy na talerz(e) i zjadamy — solo, z pieczywem, jako dodatek do drugiego dania… smacznego.

  2. Blox z postępem i osiągnięciami:

    No to Blox nauczył się obsługiwać trackback. Szkoda tylko, że w pomocy i panelu administracyjnym trochę im się pozajączkowała terminologia… nie, moi drodzy, trackback to nie to samo co ping czy pingback.

    (27/08/2006, 5)
  3. Prawie jak Safari:

    Na stronie GetWebKit udostępniona została bardzo wczesna wersja windowsowej przeglądarki opartej o WebKit, czyli silnik Safari, o roboczej nazwie „Swift”. Po odrobinie przekonywania dała się zainstalować i odpalić, da się potestować wyświetlanie stron, ale interfejs póki co jest bardzo ubogi. Kolejny projekt, za który warto trzymać kciuki.

    (09/08/2006, 11)
  4. Mam tu taką fajną klasę…

    Na PWr zwykliśmy podśmiewać się ze studentów uniwerku, że będą z nich typowi „informatycy uniwersyteccy”, oderwane od rzeczywistości nerdy, co chodzą po firmie mamrocząc pod nosem mam tu taką fajną klasę, gdzie by ją teraz zaimplementować. Śmiesznie było.

    W tym tygodniu dostałam możliwość pobawienia się nową zabawką. Na razie do zrobienia jest jeden, nieduży w sumie projekt; perspektywicznie — wymyśliłam już całą górę różnych fajnych rzeczy, które w ten sposób można zrobić łatwo i efektownie. Przedstawiłam kołorkerom niezbite argumenty, że to ma głęboki sens, a na dodatek marketing będzie mógł sprzedawać efekt za grubą kasę.

    Teraz siedzę i sama z siebie się śmieję, mrucząc pod nosem mam tu taką fajną klasę, gdzie by ją jeszcze zaimplementować

  5. Och, ach, dwa blogi na sekundę, ale nie po polsku

    Dziennik Internautów podnieca się blogami:

    W czasie jednej sekundy powstają dwa nowe blogi. […] wynika z raportu firmy Technorati.

    Chwilę potem filozofuje:

    Najpopularniejszym językiem wśród blogerów jest oczywiście język angielski. Na kolejnych miejscach są języki azjatyckie (japoński i chiński). Język polski nie został ujęty w zestawieniu, a więc możemy się domyślać, że polskie blogi stanowią mniej niż 1% całej światowej blogosfery.

    Nie mam zamiaru bronić za bardzo pozycji polskojęzycznych blogów na tym podium, ale wystarczy się moment zastanowić, by odkryć jeden z podstawowych powodów, dlaczego są one tak słabo reprezentowane w raporcie Technorati. Otóż raport ów tworzony jest na podstawie bazy, do której dodawane automatycznie są tylko blogi posiadające mechanizm ping (czyli same o swoim istnieniu informują odpowiednie serwery).

    „Pingać” nie potrafi w tej…

  6. WO bloggerem:

    We wtorek opublikował pierwsze wpisy na swym nowym blogu Wojtek Orliński, felietonista Gazety Wyborczej, „makjuzer”, weteran wielu usenetowych flejmów. Chętnych do zajrzenia z góry ostrzegam, że blog jest zielony na czarnym i boli w oczy (jak to określił mmazur, „Best viewed with Ctrl+A”).

    (03/08/2006, 4)