I dream in colours

Archive for March, 2006

  1. Coś się skończyło

    Zmarł Stanisław Lem. Czapki z głów, proszę państwa.

    (za PAP)

    Comments Off on Coś się skończyło

  2. Poprawiona druga beta IE7:

    Jeśli ktoś jeszcze nie zauważył, z okazji konferencji MIX06 przedwczoraj upubliczniona została poprawiona wersja Internet Explorer 7 Beta 2 Preview. Wciąż da się zrobić wersję bezinstalacyjną.

    (22/03/2006, 2)
  3. Google World Domination

    Tym razem wyciekły zrzuty ekranów kalendarza.

    AJAX, integracja z Gmailem, subskrypcje, powiadomienia, możliwość definiowania zarówno prywatnych, jak i publicznych wydarzeń — niby pięknie, bo wygodnie mieć ze sobą nie tylko pocztę, ale i kalendarz wszędzie tam, gdzie jest dostęp do sieci, ale znów kołacze się człowiekowi po głowie pytanie: czy na pewno chcemy pozwolić Google aż tyle o nas wiedzieć?

  4. Lans, lans:

    Ledwo co nam Riddle redefiniował geeka, a tu Bellois chyba poczuł, że przegapi szansę na polansowanie się, więc usiłuje na fali popularności poprzedniej notki zredefiniować „długi ogon” <:

    (, 3)
  5. SMS: Stanowczo Mętne Stwierdzenia

    Tak sobie czytam artykuł w Dużym Formacie SMS: Słowa Można Sfałszować — w skrócie: SMS-y da się bez większych problemów podrabiać. Nic odkrywczego — jak to mówią, odkryli Amerykę w konserwach. Jeżeli coś, co zostało zakodowane, musi zostać odkodowane, to tylko kwestią czasu jest, kiedy sposób na odkodowanie wymyślą osoby niepowołane. Niespecjalnie potrafię sobie wyobrazić, żeby mogło być inaczej, jak ktoś ma pomysł, to niech mnie naprostuje. Ale w sumie nie o tym chciałam, tylko o poniższym fragmencie (wyróżnienia moje).

    — Operatorzy nie mają możliwości sprawdzenia treści wysłanych SMS-ów — wyjaśnia to Marcin Gruszka, pracownik biura prasowego sieci Orange. — Ogranicza nas w tym miejscu art. 159 pkt 2 prawa telekomunikacyjnego. Zakazuje on przechowywania treści objętych tajemnicą. Prawo telekomunikacyjne nakłada…

  6. Geekom gratulujemy Riddla

    Gratulujemy, bo taki Riddle pół joggerowego i ze trzy inne grajdołki potrafi rozbawić do łez. Jego notka Jak to jest być geekiem to doskonała lektura na niedzielny wieczór, idealne zakończenie weekendu.

    Ostatnio podobnie się ubawiłam usiłując przeczytać S@motność w sieci, gdzie to głębokie uczucia po Internecie fruwały jako gołębice — i te przemyślenia, dorabianie ideologii do kontaktów międzyludzkich przez sieć w ogólności, a ICQ w szczególności. Starałam się to traktować jako urocze w swej naiwności (takie małego Piotrusia wyobrażenia o wielkim, wspaniałym Internecie), albowiem w przeciwnym razie upić bym się mocno musiała i rzewnymi łzami zapłakać nad człowiekiem, który takie rzeczy pisze na poważnie, o ludziach, którzy to na poważnie czytają, nawet nie wspominając.

    Wracając do tematu: przeczytałam rzeczoną notkę i…

  7. Mała sonda

    Jak krótko określić człowieka, który dostarcza projekt szablonu karty produktu w sklepie internetowym, na którym nie ma nic, co by przypominało przycisk „Dodaj do koszyka”?

    Tylko bez wulgaryzmów proszę. Już i tak mi opadły ręce, nogi i inne rzeczy.

  8. Asono Mica:

    No wiedziałam, że ktoś musi robić fajne, małe odtwarzacze!

    (03/03/2006, Comments Off on Asono Mica)
  9. Ameryka, Ameryka…:

    …i jej patenty. A konkretnie Methods, Systems, And Processes For The Design And Creation Of Rich-Media Applications Via The Internet. Strach się bać.

    (02/03/2006, 1)